Skip to main content

Paton i Johnston w Top 10 na Leadville 100

wtorek, 18 sierpnia 2026

Drużyny i zawodnicy

Na półmetku Life Time Grand Prix obaj zawodnicy wspierani przez Giant meldują się w TOP 10 generalki!

Cole Paton i Brendan „Trekky” Johnston w czołówce kultowego Leadville Trail 100. Kolarze ekipy Giant umacniają pozycje w Life Time Grand Prix

W połowie rywalizacji w prestiżowym cyklu Life Time Grand Prix, obaj zawodnicy ścigający się na rowerach Giant plasują się w pierwszej dziesiątce klasyfikacji generalnej. Wszystko za sprawą udanego występu w kultowym maratonie MTB Leadville Trail 100, który obaj ukończyli w czołowej siódemce.

Zmieniona trasa i szybkie tempo

Z powodu niedawnych pożarów lasów organizatorzy wyścigu w Kolorado musieli zmodyfikować tradycyjną trasę. Z programu wypadł ikoniczny, usytuowany w końcówce podjazd Powerline. Zmiana ta znacząco wpłynęła na dynamikę rywalizacji – tempo wyścigu wzrosło, a peleton i czołowe grupy utrzymywały się razem znacznie dłużej niż zazwyczaj.

Cole Paton, aktualny mistrz USA w maratonie MTB, przekroczył linię mety na szóstym miejscu (piątym wśród zawodników punktujących w LTGP) z czasem 5:25:25, tracąc dokładnie pięć minut do zwycięzcy, Keegana Swensona. Brendan Johnston finiszował tuż za nim, zajmując siódmą lokatę (szóstą w cyklu LTGP) z czasem 5:25:58.

Obaj kolarze wystartowali na swoich wyścigowych rowerach Anthem Advanced SL, wyposażonych w prototypowe koła do MTB CADEX.

To był dla mnie bardzo udany wyścig i cieszę się, że mogłem walczyć na samym przedzie” – powiedział Cole Paton, który startował w nowym kasku Giant Pursuit Mips. „Poziom w Life Time Grand Prix jest niesamowicie wysoki. Po raz pierwszy mieliśmy silną ucieczkę, która walczyła o wygraną przez cały wyścig. To sprawiło, że była to jedna z najbardziej agresywnych i najszybszych edycji Leadville, w jakich brałem udział. Mój Anthem Advanced SL z prototypowymi kołami CADEX spisał się genialnie – zestaw był niezwykle efektywny i bez wątpienia najlepszy, na jakim dotąd tu jechałem.”

Walka z wysokością i samotny pościg

Johnston, rywalizujący w kasku Giant Rev Pro, stracił do Patona zaledwie 33 sekundy. Australijczyk stracił kontakt z czołówką na morderczym podjeździe pod Columbine, którego szczyt znajduje się przy opuszczonej kopalni na wysokości aż 3840 m n.p.m.

Siódme miejsce na Leadville to solidny rezultat, ale zostaje niedosyt” – przyznał Johnston. „Na Columbine pojechałem chyba zbyt asekuracyjnie i zamiast utrzymać tempo czołówki, postanowiłem jechać własnym rytmem. W efekcie niemal całą drogę powrotną musiałem pokonać samotnie. Zachowałem sporo sił i odrabiałem straty do liderów, ale luki nie udało się już całkowicie skasować.”
Pochodzący z Nowej Południowej Walii zawodnik podkreślił, jak dużym wyzwaniem jest dla niego ściganie na tak dużej wysokości:

Jazda w warunkach wysokogórskich to dla mnie wielki test. W trakcie kariery rzadko miałem z tym do czynienia, więc nauka tego, jak reaguje mój organizm, wymagała sporo pracy. Jestem dumny z postępów i z tego, że w końcu pojechałem tak mocny wyścig na Leadville.

Układ sił po 3 z 6 wyścigów

Po rozegraniu trzech z sześciu wyścigów cyklu Life Time Grand Prix, Brendan Johnston zajmuje wysokie, dzielone 3. miejsce w klasyfikacji generalnej z dorobkiem 62 punktów. Cole Paton plasuje się na 10. pozycji (48 punktów). Liderem serii pozostaje Keegan Swenson (84 punkty).

Wcześniej w tym sezonie Paton zajął 7. miejsce w Sea Otter Gravel, podczas gdy Johnston był 14. Z kolei podczas kultowego Unbound Gravel Johnston zanotował życiowy sukces, zajmując 4. miejsce, a Paton – jadąc jako pomocnik dla klubowego kolegi – finiszował na 36. pozycji.

Do końca serii pozostały trzy imprezy: wrześniowy Chequamegon MTB Festival w Wisconsin oraz październikowy podwójny wyścig w Arkansas – Little Sugar MTB i Big Sugar Gravel, który zwieńczy cały cykl.

To stawia mnie w świetnej sytuacji przed drugą częścią sezonu” – podsumowuje Johnston. „Wciąż jest o co walczyć!

Udostępnij