Mistrz Świata! Dumoulin wygrywa indywidualne mistrzostwa w jeździe na czas w Norwegii!

20 września 2017

Drużyny i zawodnicy

Tom Dumoulin, zawodnik Team Sunweb, utrzymując dobrą passę w sezonie 2017 wystartował w środę na swoim Trinity Advanced Pro TT w indywidualnej jeździe na czas elity mężczyzn w Norwegii. Złoty medal Dumoulina (Holandia) jest kolejnym po niedzielnym zwycięstwie Teamu Sunweb w drużynowej jeździe na czas elity mężczyzn w Mistrzostwach Świata w kolarstwie szosowym 2017. Dumoulin zd...

Tom Dumoulin, zawodnik Team Sunweb, utrzymując dobrą passę w sezonie 2017 wystartował w środę na swoim Trinity Advanced Pro TT w indywidualnej jeździe na czas elity mężczyzn w Norwegii. Złoty medal Dumoulina (Holandia) jest kolejnym po niedzielnym zwycięstwie Teamu Sunweb w drużynowej jeździe na czas elity mężczyzn w Mistrzostwach Świata w kolarstwie szosowym 2017.

Dumoulin zdominował konkurentów, stawiając czoła deszczowej pogodzie, śliskiej drodze, brukowanym odcinkom na liczącej 31 km trasie w Bergen, w tym końcowemu 3,4 km podjazdowi na górę Fløyen. Holender był szybszy od drugiego Primoza Roglica (Słowenia) o blisko minutę i od trzeciego Chrisa Froome'a (Wielka Brytania) o 1:21.

"Nie mogę w to uwierzyć, to naprawdę niesamowite", powiedział Dumoulin po przekreoczeniu linii mety z najszybszym czasem 44:41. "Miałem naprawdę świetny dzień, myślałem że mój czujnik mocy się popsuł, bo wskazywał tak wysokie wartości."

Niektórzy zawodnicy, wliczając srebrengo medalistę Roglica, decydowali się zmienić rower przed finałową wspinaczkę na górę Fløyen, ale Dumoulin pozostał wierny Trinity Advanced Pro TT. Na ten start wybrał kask Giant Rivet TT, aby zwiększyć swoją aerodynamiczną przewagę.  

"Wczoraj podjąłem ostateczną decyzję", powiedział Dumoulin. "Zdecydowałem się nie ryzykować zmiany roweru. Myślę, że jestem jednym z tych zawodników, którzy mogą dobrze wspinać się na rowerze czasowym, nie mam też problemu z jego prowadzeniem, więc uważam że to była dobra decyzja".

Holender, który wygrał w tym roku Giro d'Italia, był w stanie wykręcić najlepszy czas, pomimo niekorzystnej, deszczowej pogody. "Gdy zaczęło padać, musiałem zakręty pokonywać naprawdę wolno", powiedział. "Zwłaszcza na finałowym, krętym kilometrze wspinaczki. Na każdym zakręcie moje tylne koło się ślizgało, ponieważ miałem założone opony czasowe, myśląc że nie będzie padać".

Oprócz tego, że Dumoulin wraca do domu z tęczową koszulką Mistrza Świata, także jego rodak, Wilco Kelderman, który ostatnio zajął znakomite 4. miejsce w klasyfikacji generalnej Vuelta a Espana, odnotował sukces w Norwegii - plasując się na 7. miejscu.

Dumoulin powiedział, że zamierza świętować zdobycie tęczowej koszulki, ale pamięta, że sezon się jeszcze nie skończył. "Z pewnością będziemy świętować dziś wieczorem i jutro", powiedział. "Jednak później trzeba się będzie jeszcze skoncentrować przed niedzielnym wyścigiem*".

*godz. 10:00-16:45 - wyścig ze startu wspólnego elity mężczyzn (267,5 km) / TVP Sport i Eurosport 1

Udostępnij

Więcej wiadomości

Wiadomości