Skip to main content

GRIT, GRIND I GLORY: LUKE MEIER-SMITH

Żaden zawodnik DH na świecie nie trenuje ciężej od Meier-Smitha. Australijczyk z Giant Factory Off-Road Team zebrał owoce swojej pracy podczas pierwszego dużego celu swojego w sezonie 2025.

Luke Meier-Smith standing with his Giant Glory Advanced downhill bike.

Zawody Downhillowe trwają kilka minut, ale na przygotowanie się do nich należy poświęcić miesiące, jeśli chce się walczyć na najwyższym poziomie.

W tej dysycplinie kolarstwa margines dzielący wygraną od porażki to często setne części sekundy. Jednak przygotowanie przed sezonem jest równie istotne, co dni wyścigowe. Każde dotknięcie dźwigni hamulca ma znaczenie. Każdy przejazd treningowy jest istotny. Wszystko ma znaczenie.

Intensywność przygotowania, mówi Luke Meier-Smith, zależy od tego jak bardzo pragniesz wygranej. A wszyscy wiedzą, że zawodnik Giant Factory Off-Road Team pragnie tego bardzo mocno.

Australijska mistrzyni w downhillu Sian A'hern określa Meier-Smitha "najbardziej zaciętym zawodnikiem" jakiego widziała. Troy Brosnan, były rywal, określa go "zbudowanym inaczej" - "Trenuje ciężej niż ktokolwiek z cyklu World Tour."

Przyjaciel i były profesjonalny kolarz downhillowy Ryan Gilchrist nazywa go "niepowstrzymanym", dodająć "Każdą częścią jego istnienia chce zwyciężać i zrobi wszystko, co jest niezbędne do wygranej. Kiedy trenujesz, tak jakby zależało od tego Twoje życie, zwycięstwo jest nieuniknione."

Przed wędrownym cyrkiem, jakim jest Puchar Świata w Downhillu, pierwszym celem były mistrzostwa Australii w Downhillu, w których 22-letni Meier-Smith próbował zdobyć tytuł po raz trzeci z rzędu.

Mountain bike athlete Luke Meier-Smith racing through a sandy corner.

Przez zimę - australijskie lato - Meier-Smith oraz Gilchrist wybrali się do Tasmani, by przygotować się do sezonu w Maydena Bike Park, największej sieci grawitacyjnej w Australii. Wynajęty przez nich dom posiadał siłownię oraz dostęp do pobliskiej rzeki ułatwiającej zimne kąpielie. Kiedy nie był na swoim Glory Advanced w sprzęcie do zjazdów, Meier-Smith odbywał długie jazdy na szosie przeplatane krótkimi interwałami na Propel Advanced SL.

Czas spędzony w Tasmanii nie tylko sprawdzał wytrzymałość na treningi - był także okazją, by przyjrzeć się sezonowi 2024 i przygotować mentalnie do postawionych sobie celów. Był to czas na reset - psychiczny i fizyczny.

"Doświadczyłem wielu kontuzji w poprzednich latach, które wiadomo, że są częścią tego sportu" powiedział. "Ale portrafią one przybić i sprawić, że będzie ciężej. Ale czuję, że wiem, co chcę osiągnąć. Po prostu chcę tego. Dlatego też, jak każdy, zamartwiam się niektórymi rzeczami, ale jeśli robi się to zbyt często, może to doprowadzić do upadku."

Luke i jego mechanik Bradley Blackwell świętują trzeci tytuł Mistrza Australii z rzędu.

15 marca nadszedł dzień wyścigu na zakurzonym torze w Mount Buller, w Victorii. Meier-Smith, najszybszy podczas przejazdów kwalifikacyjnych, był ostatnim zawodnikiem, który opuścił dom startowy podczas finałów. Chociaż Brosnan uzyskał najszybszy czas na piaszczystym, zalesionym odcinku na szczycie 1,8-kilometrowej trasy, Meier-Smith odrobił stratę w dolnej połowie trasy. Pozwoliło mu to skutecznie obronić tytuł, wyprzedzając Brosnana o zaledwie 0,586 sekundy.

Meier-Smith po raz trzeci z rzędu z dumą prezentował na koszulce wyścigowej barwy narodowe Australii.

„Wczoraj wieczorem bardzo utrudniłem sobie zadanie. Byłem bardzo niewyspany, więc nie odpocząłem i czułem to podczas tego zjazdu” – powiedział po tym, jak stres przerodził się w euforię. „Ale wytrzymałem. Miałem kilka niepewnych momentów, ale jestem naprawdę szczęśliwy, że udało mi się to zrobić po raz trzeci z rzędu. To wiele znaczy. Ciężko pracowałem, żeby to osiągnąć. W tym roku czuję się naprawdę dobrze na rowerze i nie mogę się doczekać nadchodzącego sezonu”.

The podium of the Australian DH National Championships.

With his win at Mount Buller, Luke retained the national champion's jersey for another year.

Rower Luke'a Meier-Smitha