Kelli Emett


Imię i nazwisko: Kelli Emmett
Data urodzenia: 7 kwietnia, 1977 r.
Miejsce urodzenia: Plymouth, MI
Obecne miejsce zamieszkania: Colorado Springs, CO
Wzrost: 158 cm
Waga: 63 kg
Stan cywilny: Wolny
Jeździ zawodowo od: 2000
Poprzednie drużyny: Ford Cycling, Specialized, Luna, GT
W drużynie Giant MTB od: tego roku !!
Preferencje odnośnie dyscypliny wyścigu: XC i Super D
Mistrzostwa: Mistrz Uniwersytetu 2001, Mistrz Krajowy Super D 2005
Cele sportowe: Drużyna Olimpijska 2008, Czołowa 3 w Wyścigach NORBA, Czołowa 5 w Wyścigach Pucharów Świata
Najważniejsze wydarzenia w dotychczasowej karierze: Wygrana w 24 Godzinnym Moab Solo, Krajowe Mistrzostwa Uniwersyteckie 2001, Wygrana w 12 Godzinnym Sao Paolo Solo.

BIO

Pierwszy rok wyścigów zakończony znalezieniem się w pierwszej 10 Pucharu Świata. „Cztery lata po tym wydarzeniu wciąż byłam uważana za ‘wschodzącą gwiazdę’. Obecnie nie jestem pewna, kim tak naprawdę jestem. Ale wciąż wierzę, że jeśli kochasz to, co robisz, sukces nadejdzie sam.” Dorastałam w niewielkim sadzie pełnym jabłoni w okolicy Detroit. Moi rodzice założyli wytwórnię cydru, kiedy byłam bardzo mała, więc spędziłam większość dzieciństwa pracując na farmie. Jesienią, kiedy zakład był otwarty, zrywałam jabłka i robiłam jabłka w karmelu, a wiosną i latem po prostu pracowałam w polu.
Zawsze uwielbiałam zajęcia na świeżym powietrzu, dlatego szkoła nie była moim ulubionym miejscem. Prawie cały czas oceny miałam OK, ale nigdy nie poświęcałam czasu dodatkowo, aby być lepszą. W szkole średniej zaczęłam ostro imprezować i cały czas przesiadywałam z przyjaciółmi. Nigdy wcześniej nie miałam do czynienia ze sportem i prawie wyrzucono mnie ze sportowej klasy za siedzenie na ławce, rozmowy z chłopakami i obijanie się. Unikałam aktywności fizycznej, jak tylko mogłam.
Oszukiwałam również podczas testu z pływania, chodząc po dnie basenu. Często zrywałam się z lekcji i paliłam papierosy. Wątpię, aby ktoś z mojej szkoły średniej uwierzył, co robię teraz! Zmiana przyszła po tym, jak tata i brat namówili mnie na przejażdżkę górskim rowerem. Tata zawsze próbował odciągnąć mnie od palenia i skłonić do prowadzenia zdrowszego trybu życia. Przytyłam nieco z powodu picia i chciałam stracić trochę kilogramów, więc pomyślałam, że spróbuję. Szło mi okropnie i wcale mi się nie podobało aż tak bardzo, ale namówili mnie na kolejną próbę. Pojechałam jeszcze raz i tym razem poszło mi znacznie lepiej. Przez następne lata jeździłam mniej, a w tym czasie, tata i brat zaangażowali się w lokalne wyścigi. Nigdy nie myślałam, że sama mogłabym to robić do momentu, kiedy facet z pobliskiego sklepu nie dał mi stroju i nie zachęcił, abym poszła tam i spróbowała. Więc poszłam i pokochałam to. Ktoś spytał mnie kiedyś, co będę robiła, kiedy skończę się ścigać. A czy jest w ogóle jakieś życie poza wyścigami?